środa, 10 września 2014

27-latka:)

Znacie takie uczucie kiedy wszystkie Wasze koleżanki maja rodziny, szczęśliwe związki czy dzieci? 
Jeśli tak, to witajcie w klubie:)
Nie, nie zazdroszczę im-lubię swoje życie chociaż oczywiście w przyszłości planuje założyć Rodzine. Zastanawiam się skąd w świadomości społeczeństwa mniemanie ze skoro mam 27 lat a nie mam jeszcze chociażby pierścionka na ręku to coś może ze mną nie tak? Moja Babcia każe mi się spieszyć i jak to mówi "Aneczko-chłop to chłop -jeśli dobry i zabije Ci serce to bierz. Nie przebieraj tyle-wszyscy są tacy sami". 
Czy naprawdę to szczyt marzeń? Uważam ze wszystko w swoim czasie. Skończyłam studia od 7 lat pracuję w fajnym miejscu, rozwijam się zawodowo, mam czas na przyjaciół, pasje i własne zainteresowania. Dlaczego nasze społeczeństwo próbuje mi wmówić ze już jestem stara panna?;) ja uważam ze lepiej nie mieć męża niż wziąść za męża byle kogo;)
Poza tym wydaje mi się ze lepiej mieć dziecko jeśli jest się w pewien sposób spełniona aby moc się tym faktem cieszyć a nie rozmyślac co w tym czasie tracimy... Ważnym napewno aspektem są tez finanse. Mam prace, mieszkanie w kredycie a co za tym idzie rownież raty... Ponoć na dziecko pieniądze zawsze się znajdują ale ja np. Wole nie musieć ich wtedy szukać a już Po prostu mieć.

Ostatnio byłam z koleżankami i z ich maluchami na spacerze-kocham dzieci:)))   Jest to jednak praca na cały etat:) moje młode Mamy miały multum tematów do rozmów: wózki, laktatory, co i jak w którym miesiącu i nawet razem karmiły na ławce ;) z dwóch kochanych wariatek zrobiły się dwie równie kochane ale już mamuśki które chórem powtarzają mi tylko "mowię Ci-tez sobie zrób zanim będziesz stara".

A jak to wyglada u Was?

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za Twoją opinię :)